Zapomniałem hasła » Zarejestruj się »
22.11.16, 12:09 Kategoria: Pozostałe

Czy przemoc domowa jest wystarczającym argumentem do rozwodu kościelnego?

tzn. uzyskania unieważnienia małżeństwa przez sąd biskupi?

Najlepsza odpowiedź - online   - offline
  • gość
    7 - 1
    88%
    gość 03.07.17, 15:17
    gość
    Niestety, przemoc następująca po momencie ślubu a nie będąca zatajoną nie jest powodem do unieważnienia małżeństwa ALE SEPARACJA może będzie rozwiązaniem? W Katolicyzmie (przynajmniej dogmatycznym) pojęcie rozwodu nie istnieje - Kościół unieważnia śluby tylko w oparciu o dowiedzione zatajenie czegoś przed drugą stron w chwili ślubu co znaczyłoby, że ślub od początku zawarcia nie był ważny. JEDNAKŻE nie do końca zalecałabym martwienie się naukami KK - Kościół wiele razy zmieniał niektóre z nich (np., podejście do kwestii zbawienia inaczej wierzących, ekumenizm między-chrześcijański - od potępienia do akceptacji itp.) więc może i uzna rozwody w niektórych przypadkach? Ciekawe że Jezus w Nowym testamencie mówił, że rozwód jest dopuszczalny w przypadku nierządu/niewierności którejś ze stron więc mamy tu sprzecznośc z obecną nauką KK


    Może jeszcze chodziło o jakąś inną sytuację, ale na pewno Jezus wspomniał o sytuacji zdrady
    gość
    Niestety, przemoc następująca po momencie ślubu a nie będąca zatajoną nie jest powodem do unieważnienia małżeństwa ALE SEPARACJA może będzie rozwiązaniem? W Katolicyzmie (przynajmniej dogmatycznym) pojęcie rozwodu nie istnieje - Kościół unieważnia śluby tylko w oparciu o dowiedzione zatajenie czegoś przed drugą stron w chwili ślubu co znaczyłoby, że ślub od początku zawarcia nie był ważny. JEDNAKŻE nie do końca zalecałabym martwienie się naukami KK - Kościół wiele razy zmieniał niektóre z nich (np., podejście do kwestii zbawienia inaczej wierzących, ekumenizm między-chrześcijański - od potępienia do akceptacji itp.) więc może i uzna rozwody w niektórych przypadkach? Ciekawe że Jezus w Nowym testamencie mówił, że rozwód jest dopuszczalny w przypadku nierządu/niewierności którejś ze stron więc mamy tu sprzecznośc z obecną nauką KK


    Może jeszcze chodziło o jakąś inną sytuację, ale na pewno Jezus wspomniał o sytuacji zdrady
Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
Inne odpowiedzi
  • gość
    6 - 4
    60%
    gość 24.11.16, 14:50
    Nie miałam takiego rozwodu więc trudno powiedzieć. Myślę że każdy przypadek jest oceniany indywidualnie.
    Rozumiem, że ludzie biorą ślub kościelny, bo tradycja, oprawa, piękna suknia... Natomiast rozwód kościelny to bardzo długa i kosztowna procedura.
    Dla porównania dam przykład: mąż mojej koleżanki okazał się homoseksualistą. Rozwód kościelny trwał 3 lata i kosztował koleżankę 2500 zł.
  • AnnaKa1000
    6 - 2
    75%
    AnnaKa1000 24.01.17, 19:23
    Nie ma czegoś takiego jak rozwód kościelny. Jest tylko unieważnienie małżeństwa, ale może nastąpić tylko wówczas, gdy jedno z małżonków zataiło pewne informacje przed ślubem, na przykład o niepłodności. Niestety nie sądzę, żeby przemoc w rodzinie była podstawą do unieważnienia małżeństwa.
  • gość
    4 - 2
    67%
    Toto 12.04.17, 12:19
    Dramat. Z drugiej strony mialas czas przed slubem, zeby go przeswietlic. Widziały gały co brały.
    Polecam zakup oryginalnych, modnych i sportowych butów na http://air-jordan.pl/pl/
  • gość
    6 - 2
    75%
    gość 03.07.17, 14:37
    Niestety, przemoc następująca po momencie ślubu a nie będąca zatajoną nie jest powodem do unieważnienia małżeństwa ALE SEPARACJA może będzie rozwiązaniem? W Katolicyzmie (przynajmniej dogmatycznym) pojęcie rozwodu nie istnieje - Kościół unieważnia śluby tylko w oparciu o dowiedzione zatajenie czegoś przed drugą stron w chwili ślubu co znaczyłoby, że ślub od początku zawarcia nie był ważny. JEDNAKŻE nie do końca zalecałabym martwienie się naukami KK - Kościół wiele razy zmieniał niektóre z nich (np., podejście do kwestii zbawienia inaczej wierzących, ekumenizm między-chrześcijański - od potępienia do akceptacji itp.) więc może i uzna rozwody w niektórych przypadkach? Ciekawe że Jezus w Nowym testamencie mówił, że rozwód jest dopuszczalny w przypadku nierządu/niewierności którejś ze stron więc mamy tu sprzecznośc z obecną nauką KK
  • gość
    7 - 1
    88%
    najlepsza gość 03.07.17, 15:17
    gość
    Niestety, przemoc następująca po momencie ślubu a nie będąca zatajoną nie jest powodem do unieważnienia małżeństwa ALE SEPARACJA może będzie rozwiązaniem? W Katolicyzmie (przynajmniej dogmatycznym) pojęcie rozwodu nie istnieje - Kościół unieważnia śluby tylko w oparciu o dowiedzione zatajenie czegoś przed drugą stron w chwili ślubu co znaczyłoby, że ślub od początku zawarcia nie był ważny. JEDNAKŻE nie do końca zalecałabym martwienie się naukami KK - Kościół wiele razy zmieniał niektóre z nich (np., podejście do kwestii zbawienia inaczej wierzących, ekumenizm między-chrześcijański - od potępienia do akceptacji itp.) więc może i uzna rozwody w niektórych przypadkach? Ciekawe że Jezus w Nowym testamencie mówił, że rozwód jest dopuszczalny w przypadku nierządu/niewierności którejś ze stron więc mamy tu sprzecznośc z obecną nauką KK


    Może jeszcze chodziło o jakąś inną sytuację, ale na pewno Jezus wspomniał o sytuacji zdrady
    [autor="gość"] Niestety, przemoc następująca po momencie ślubu a nie będąca zatajoną nie jest powodem do unieważnienia małżeństwa ALE SEPARACJA może będzie rozwiązaniem? W Katolicyzmie (przynajmniej dogmatycznym) pojęcie rozwodu nie istnieje - Kościół unieważnia śluby tylko w oparciu o dowiedzione zatajenie czegoś przed drugą stron w chwili ślubu co znaczyłoby, że ślub od początku zawarcia nie był ważny. JEDNAKŻE nie do końca zalecałabym martwienie się naukami KK - Kościół wiele razy zmieniał niektóre z nich (np., podejście do kwestii zbawienia inaczej wierzących, ekumenizm między-chrześcijański - od potępienia do akceptacji itp.) więc może i uzna rozwody w niektórych przypadkach? Ciekawe że Jezus w Nowym testamencie mówił, że rozwód jest dopuszczalny w przypadku nierządu/niewierności którejś ze stron więc mamy tu sprzecznośc z obecną nauką KK [/autor]

    Może jeszcze chodziło o jakąś inną sytuację, ale na pewno Jezus wspomniał o sytuacji zdrady
  • paulakempa1986
    3 - 0
    100%
    paulakempa1986 31.07.17, 07:52
    Ciężko powiedzieć, ale wydaje mi się, że mamy takie prawo, że nie... chyba że nie byłaś poczytalna w momencie zaweierania zwiazku malzenskiego albo maz ukryl przed tob fakt nieplodnosci, innych powodow w sumie nie znam.
Dodaj odpowiedź Pola obowiązkowe są oznaczone *.
Odpowiada: *
avatar gościa

Zaloguj się by
zmienić awatar

*
Obowiązkowe!  Jak dodać filmik z YouTube, Wrzuty?